# 75
W pokoju strasznie śmierdzi lakierem do paznokci, ale nie otworzę okna, bo znowu będzie zimno. Uszczelniłam okna w całym mieszkaniu i ciągle zimno. Może mam kłopoty z krążeniem.
Aż mnie głowa boli od tego acetonu, mój zatruty przez firmę Inglot® pokój i tak jest lepszy niż reszta rozpieprzonego w pył mieszkania (remont w łazience i w ubikacji). Dobrze, że pralka stoi u braci w pokoju, a nie u mnie. No i mimo tego, że śmierdzi to u mnie i tak jest najczyściej.
Go away Armagedon, go away Armagedon, go away, go...
Dawno nie pisałam, ale dawno też nie robiłam paru jeszcze rzeczy, na ten przykład - dawno nie kąpałam się w cywilizowanych warunkach (oprócz tego, że wczoraj u Żużu), dawno nie uprawiałam seksu. Lekarka zaleciła mi miesięczną przerwę w pigułkach w związku z ich zmianą na inne. Wiem, że to niezłe schizo, chociaż z drugiej strony - aw, fuck it - boję się. Żadna inna metoda nie zapewni mi takiego komfortu jak tabletki anty-anty, dlatego stosujemy tę stuprocentowo skuteczną antykoncepcję jaką jest no, brakuje mi słowa. Ale mam zaćmienie... Nie "celibat" mam na myśli, tylko to bardziej ludzkie słowo, to związane z alkoholem. Jak to było... Acha! Abstynencja! Abstynencję stosujemy. I wychodzi jak nic, że brak seksu zajebiście ujemnie wpływa na psychikę. Oprócz tego mój organizm oszalał od kiedy nie dostaje raz na dobę dawki hormonu, bo oprócz czysto fizycznych dolegliwości typu ból piersi, mam parę innych - nienormalnie częste zmiany nastrojów, jakieś fochy, potem euforia, potem moje libido rośnie, potem opada do zera. Czekam tylko na dzień, kiedy znów zacznę brać te cholerne pigułki, bo to oszaleć można.
Misz dzisiaj ma zajęcia do późna, ja zamknęłam się w pokoju, strasznie u mnie śmierdzi lakierem do paznokci. Acha, pisałam już to.
Włączyłam sobie soundtrack z Garden State i ciągle tylko przełączam z The Shins na Zero 7 albo na Frou Frou, to moje trzy ulubione. Frou Frou - świetna nazwa na lokal. Puszczałabym w nim Thievery Corporation, to mój czwarty ulubiony track z tego albumu.
A tak serio to cały album jest genialny, tak samo jak film.
Strasznie chce mi się siku, ale jak można sikać w takich warunkach. Tam nawet nie ma podłogi!! Jest tylko goły beton i mnóstwo kurzu, pyłu i dziadostwa, więc sprawdzam ile wytrzymam, chociaż czuję, że już nie za wiele. O... Już naprawdę nie wytrzymam. W przedpokoju leżą worki z gładzią, na szafce - szczoteczki do zębów, moja guma do włosów - do stawiania irokeza przed pracą (naprawdę tak się nazywa: "guma do włosów"! Wcześniej znałam tylko trzy rodzaje - do żucia, do skakania i do... ). Leży wszystko jednym słowem, cała posadzka jest biała od pyłu, a w ten cały bajzel, w sam środek bajzlu - pakuje się oczywiście mój Czip, mój wszędobylski, wszystkorasowy pies, który musi wszystko widzieć - koordynator wszelkich działań domowych.
Hope it's right when you die, old and bony.
Dawn breaks like a bull through the hall,
Never should have called
But my head's to the wall and i'm lonely.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz